Ziemiórki i brzegówki - opis problemu
Ziemiórki są to owady należące do rzędu muchówek, rodziny ziemiórkowatych (Sciaridae), do której to zalicza się kilka rodzajów w tym Bradysia, Lycorieura i Sciara. Niektóre z nich są poważnymi szkodnikami w uprawie roślin ozdobnych pod osłonami, a zdecydowanie najczęstszy problem stanowi Bradysia paupera czyli tzw. gnusz. Wizualnie ziemiórki przypominają małe muchy, które zwykle można dostrzec w produkcji szklarniowej na powierzchni podłoży, w pobliżu uprawianych roślin. Owady te są uważane za uciążliwe szkodniki, szczególnie, że na wielu gatunkach roślin ozdobnych, mogą ułatwiać przenoszenie kilku chorobotwórczych grzybów w tym gatunków pochodzenia glebowego.
Ogłodek dębowiec utrudnia przyjmowanie się młodych dębów w miastach
Od kilku lat ogłodęk dębowiec (S. intricatus) wyrósł na głównego sprawcę braku udatności sadzenia nowych debów w miastach.W lasach owad ten jest groźnym i często niedoceniany szkodnikiem wtórnym dębu, najliczniej występującym na drzewostanach przerzedzonych oraz osłabionych działaniem różnych czynników abiotycznych, biotycznych i antropogenicznych. Na starszych drzewach zasiedla głównie gałęzie w górnych częściach korony, powodując ich usychanie, natomiast na młodszych dębach opada pień i razem z innymi szkodnikami wtórnymi, lub często nawet samodzielnie powoduje obumieranie drzew. Z jednego dużego drzewa może wylęgać się nawet do 37 tys. sztuk chrząszczy i szacuje się, że taka ilość może uszkodzić do 10000 pędów. Bardzo istotnym elementem jest więc utrzymywanie odpowiedniego zwarcia drzewostanów, ponieważ gatunek ma duże znaczenie w warunkach silnego przerzedzenia drzew.
Wachlarzowiec olbrzymi
Wachlarzowiec olbrzymi (Meripillus giganteus) to wśród wszystkich znanych grzybów, które mają istotne znaczenie na stabilność drzew i niebezpieczeństwa wykrotów, gatunek szczególnie niebezpieczny. Zasiedla podstawę pnia oraz korzenie wielu drzew dwuliściennych i w zdecydowanie mniejszym stopniu także jednoliściennych. Bardzo często spotyka się go środowisku zurbanizowanym, w szczególności na dębach i bukach, jakkolwiek lista jego gospodarzy jest dużo większa. W wielu krajach jest pomiędzy grzybami prowadzącymi do rozkładu drewna postrzegany jako jeden z gatunków najczęściej obserwowanych na drzewach przyulicznych i w parkach. Powoduje białą zgniliznę drewna, które w konsekwencji działalności grzyba staje się miękkie i kruszy się tracąc swoje pierwotne parametry wytrzymałościowe.
Antraknoza platana
Pod pojęciem antraknoz należy rozumieć grupę chorób powodowanych przez podobne do siebie pod względem morfologicznym grzyby. W większości wypadków są to grzyby należące do rodzaju Apiognomonia, jak: Apiognomonia veneta – na platanach, A. errabunda – na bukach i dębach i wiele innych. W Polsce stwierdzono występowanie choroby m.in. na platanach, grabach, bukach, lipach, jesionach, klonach, ligustrach i magnoliach.
Najczęściej spotykanym objawem antraknoz jest występowanie tzw. nerwobrzeżnej plamistości liści, kiedy to plamy obejmują swym zasięgiem nerwy liści (platan) i ogonki liściowe. W niektórych przypadkach grzybnia przerasta przez nerwy do ogonków liściowych, a stąd do pędów prowadząc do powstawania małych zrakowaceń. Choroba ma duże znaczenie wyłącznie wtedy, jeżeli powoduje powtarzające się corocznie defoliacje i zamieranie gałązek i pędów.
Czerwce na drzewach i krzewach miejskich
Czerwce to niepozorne owady, które z uwagi na nietypowy kształt oraz stosunkowo niewielkie rozmiary często pozostają słabo dostrzegalne dla postronnego obserwatora. Systematycznie należą do pluskwiaków równoskrzydłych i podobnie jak inne, znacznie bardziej popularne owady z tej grupy, jakimi są mszyce, wysysają soki pokarmowe z komórek sitowych. Część z nich odżywiają się zawartością komórek miękiszowych zaatakowanych roślin. Szkodliwość tych owadów jest duża szczególnie w cieplejszych regionach klimatycznych, chociaż również i w Polsce zmiany klimatyczne, jakie obserwujemy od pewnego czasu przyczyniają się do wzrostu znaczenia tych owadów dla drzew i krzewów rosnących w naszym najbliższym otoczeniu.
Nawożenie wysokich drzew
W swojej doskonałej książce “Drzewa w mieście” Halina Barbara Szczepanowska znany i ceniony architekt krajobrazu podkreśla, że “czynnikiem, który różni drzewa starsze od młodszych są zasoby energii, jakimi dysponują rośliny. Młode drzewa mają wysoki współczynnik asymilacyjny, wskutek zwiększonej powierzchni liści w stosunku do całej biomasy. W ten sposób dzięki produkcji dużej ilości asymilatów posiadają znaczne zasoby energii, co powoduje intensywny wzrost, a przede wszystkim większą tolerancję na zmiany w otoczeniu. Wraz z wiekiem zdecydowanie zmienia się relacja pomiędzy powierzchnią asymilacyjną liści a biomasą. Dojrzałe drzewa większą cześć swojej energii magazynowanej w liściach przeznaczają na utrzymywanie istniejących tkanek, reprodukcję i obronę przed biotycznymi czynnikami infekcyjnymi (chorobami i szkodnikami).” Niewielkie zapasy energii mogą prowadzić do zakłócenia bilansu ze środowiskiem co wymaga interwencji m.in. poprzez odpowiednie nawożenie.
Chloroza żelazowa drzew
Chloroza żelazowa to bardzo często spotykany objaw niedoboru składników pokarmowych i jeden z tych nielicznych, który jest w miarę prosty do interpretacji. Niedobór żelaza objawia się żółknięciem tkanki pomiedzy nerwami najmłodszych liści. Tymczasem same nerwy nadal pozostają zielone. Żelazo występuje w glebach w dużych ilościach, w różnych związkach nieorganicznych i organicznych a jego uwodnione tlenki żelaza zwiększają zwięzłość gleby. Pełni również różne funkcje w procesach fizjologicznych roślin. Wpływa na rozwój chloroplastów, procesy oddychania, podziały komórek a takze gospodarkę azotem. Niedostateczna ilość żelaza może odpowiadać za słaby podział komórek w korzeniach.
Korniki rodzaju Phleosinus
Phleosinus to dość nowy w warunkach Polski rodzaj korników. Chociaż nadal uważane za rzadkie, to pierwsze doniesienia o ich występowaniu można chociażby spotkać już w roku 1948 w monografii Jerzego Karpińskiego i Konstantego Strawińskiego „Korniki ziem polski” wydanej nakładem UMCS w Lublinie. W ostatnich latach ich szkodliwość jednak znacznie wzrosła. Szczególnie często spotykane są w zacisznych miejscach z reguły w ogrodach przydomowych, gdzie zasiedlają zazwyczaj cyprysiki, tuje i jałowce. Uszkodzenia, które można spotkać na wielu rodzajach krzewów są bardzo charakterystyczne. W miejscach wyrastania krótkopędów z pędów głównych, przy samej ich podstawie szkodnik wygryzają charakterystyczną jamkę. Dzięki takiemu sposobowi żerowania, krótkopędy zaczynają usychać, ale często nie odpadają tylko zwieszają się na zasiedlonym drzewie.
Kornik drukarz na drzewach miejskich
Do dnia dzisiejszego odczuwamy konsekwencję suszy z jaką mieliśmy do czynienia w roku 2015. Za jeden z bardzo istotnych przejawów jej zgubnych następstw należy uznać masowe rozmnażanie się kornika drukarza. Szkody spowodowane przez tego szkodnika są odczuwane do dzisiaj nie tylko w wielkich kompleksach leśnych, ale również w zieleni miejskiej na terenach ogrodów, parków, a nawet ogródków przydomowych. Kornik drukarz (Ips typographus L.), którego rozwój charakteryzuje się tendencją do okresowego występowania epidemicznego, jest uważany za jednego z najgroźniejszych szkodników świerka w całym obszarze jego występowania (Gutowski i Krzysztofiak, 2005). Jest to szkodnik reprezentujący typową strategię typu „r”, co oznacza, że w krótkim czasie, w sprzyjających dla siebie warunkach, szczególnie po silnych wiatrołomach, może rozwinąć się z ograniczonej populacji do ekstremalnie wysokiej liczebności (Wermelinger, 2004).
Możliwości stosowania gipsu i siarki pod drzewami
W miastach duży problem stanowi zbyt wysokie pH. Z reguły dla odczynu pH do 8,4 wystarczy zakwaszanie siarką przez kilka lat małymi dawkami. Przy odczynie przekraczającym 8,4, szczególnie w obecności soli stosowanej do odśnieżania zaleca się stosowanie gipsu ponieważ znacznie większy problem stanowią sole wapnia, które powodują trwałą alkalizację. Gips ma za zadanie je związać w postaci łatwo wymywalnych soli. Gipsu bezwzględnie nie wolno stosować na glebach lekkich, piaszczystych gdyż grozi to „zacementowaniem” podłoża.
Werticilioza drzew i krzewów
Zasychanie brzegów liści, więdnięcie liści na pojedynczych konarach drzew, a nawet całkowite zamieranie wielu gatunków drzew i krzewów liściastych może stanowić niepokojący sygnał świadczący o ich zainfekowaniu bezpośrednio z gleby przez grzyby z rodzaju Verticillium. Szczególnie często atakowane są katalpy, klony, perukowce oraz sumak octowiec. Właściwa identyfikacja choroby nie jest sprawą prostą, niemniej istnieje szereg symptomów, które mogą wskazywać na ten organizm, jako sprawcę chorób drzew. Tymczasem pojawienie się grzyba wymaga podjęcia dość szybkich działań zapobiegających jego dalszemu rozprzestrzenianiu.
Ochojniki szkodniki świerków
Powstawanie dziwnych, początkowo przypominających szyszki, tworów na młodych pędach świerków rzadko kiedy jest utożsamiane z atakiem szkodników. Tym większe może być nasze zaskoczenie, kiedy uświadomimy sobie czy to przeglądając różne poradniki ogrodnicze, czy też zaglądając do internetu, że to nie kto inny jak tylko popularne mszyce odpowiadają, za tworzenie takich charakterystycznych „nibyszyszek”. Nie są to jednak typowe gatunki mszyc. Ochojniki, bo tak je nazywamy, opanowują wyłącznie drzewa iglaste, charakteryzują się bardzo małymi rozmiarami ciała i maja niezwykle skomplikowany cykl rozwojowy. Owady te atakują przede wszystkim nasz rodzimy świerk pospolity, chociaż uszkodzenia można również spotkać na świerkach pochodzenia obcego: serbskim, sitkajskim i białym. Najczęściej mamy do czynienia z 4 gatunkami : ochojnikiem świerkowo modrzewiowym tzw. smrekunem trzopkiem, świerkowcem zielonym (smrekunem migrującym), ochojnikiem świerkowym i ochojnikiem świerkowym zielonym.
Wybrane przyczyny zamierania pędów krzewów iglastych
Zamieranie pojedynczych pędów krzewów iglastych jest bodajże najczęstszą przypadłością tych roślin z jaką można zetknąć się w przydomowych ogrodach. W zdecydowanej większości przypadków odpowiadają za to dwa gatunki grzybów Phomosis juniperovora oraz Kabatina juniperii.Organizmy te mają szczególnie korzystne warunki do rozwoju podczas długotrwałych opadów deszczu oraz wtedy, kiedy rośliny są często zraszane późnym wieczorem. W takich warunkach woda może długo utrzymywać się na powierzchni igieł co jest warunkiem infekcji. Poprawne odróżnianie obydwu tych grzybów jest niezmiernie istotne, ponieważ możliwości ochrony różnią się zasadniczo.
"Dziurawe laurowiśnie"
Laurowiśnia wschodnia (Prunus laurocerasus) spośród innych gatunków roślin z rodziny różowatych uchodzi za wyjątkowo odporną na choroby i szkodniki. Istnieje jednak kompleks kilku różnych gatunków grzybów i bakterii, które mogą prowadzić do pojawienia się dziurkowatości liści – choroby o dość nietypowych objawach. Tymczasem pewna grupa chorób wywoływanych przez grzyby oraz bakterie również może objawiać się powstawaniem dziur w obrębie blaszki liściowej. W ten sposób, poprzez odrzucanie porażonej tkanki ,rośliny niejako same bronią się przed infekcją i w konsekwencji uniemożliwiają dalsze jej rozprzestrzenianie.
Zamieranie pędów różaneczników
Gzyby z rodzaju Phomopsis, oraz bardzo podobne w rozwoju grzyby z rodzaju Botryosphaeria mogą stanowić poważny problem w starszych nasadzeniach różaneczników. Objawy powodowane przez te patogeny bardzo często przypominają symptomy wywoływane przez najgroźniejszą chorobę różaneczników, jaką jest fytoftoroza. Jednak to właśnie objawy powodowane przez Botryosphaeria są prawdopodobnie jednymi z najczęściej spotykanych w wieloletnich nasadzeniach. Z kolei rodzaj Phomopsis częściej kojarzy się z objawami zamierania pędów występujących na azaliach. Grzyby z rodzaju Botryosphaeria zwykle pojawiają się na zdrewniałych pędach różaneczników zarówno tych rosnących od dłuższego czasu, jak i nowo posadzonych, jeszcze bez dobrze ukształtowanego systemu korzeniowego. Pierwszym sygnałem jest więdnięcie liści na jednej albo więcej gałęzi
Skąd pochodzi szrotówek
Od dnia odkrycia, aż do dzisiaj nie wiadomo z całą pewnością, jakie jest źródło pochodzenia szrotówka. Początkowo sądzono, że gatunek ten przywędrował do nas z Ameryki Północnej, ponieważ na tamtejszych gatunkach kasztanowców również żerują gąsienice motyli z rodzaju Cameraria. Jednak badacze amerykańscy, na podstawie szczegółowych badań morfologicznych jednoznacznie odrzucili to przypuszczenie. Kolejna z hipotez zakładała, że szrotówek stanowi relikt trzeciorzędowy, który w nieznany sposób przetrwał w Europie okres zlodowaceń plejstoceńskich, odpowiedzialnych min. za wyparcie kasztanowca pospolitego na południe kontynentu. Następnie, w sprzyjających warunkach klimatycznych, sukcesywnie rozpoczął odbudowywanie swojej populacji. Hipoteza ta również ma obecnie wielu oponentów, a duża część badaczy za najbardziej prawdopodobne miejsce pierwotnego występowania tego gatunku uważa kontynent Azjatycki.
Epifitozy rdzy topoli
Epifitozy, czyli „roślinne epidemie” rdzy topoli nie są w naszych warunkach zjawiskiem szczególnie niezwykłym. Przedwczesne zrzucanie liści pokrytych masą żółto – pomarańczowych zarodników zdarza się regularnie, co kilka lat. Raz na jakiś czas, w warunkach szczególnie sprzyjających chorobie, defoliacja liści będąca wynikiem silnej i wczesnej infekcji jest szczególnie gwałtowna. Wtedy już w lipcu topole mogą zostać ogołocone ze wszystkich liści. Pomimo tego drzewa bronią się tak silnie, że w przeciągu 2-3 tygodni są w stanie odnowić większą część utraconej masy liściowej. Oczywiście nie wszystkie gatunki drzew charakteryzują się tak silnymi zdolnościami regeneracyjnymi. Topole, a szczególnie gatunki mieszańcowe, należą do tych o największych zdolnościach regeneracyjnych.
Gospodarowanie wodą przez drzewa rosnące w warunkach miejskich
W miastach istotnym czynnikiem, który wpływa na zmianę sposobu pobierania wody przez drzewa są niespotykane w ekosystemach naturalnych (np. w lasach) warunki środowiskowe. Poszczególne drzewa rosną często pojedynczo, bez sąsiedztwa, co wpływa na wytwarzanie się specyficznego mikroklimatu wokół drzewa. W otoczeniu izolowanych drzew zmniejsza się wilgotność względna, a tym samym wzrasta poziom transpiracji. Zazwyczaj przyjmuje się założenie, że podstawowymi czynnikami limitującymi pobieranie i transport wody są w miastach warunki atmosferyczne i pojemność wodna gleby. Niektórzy badacze sugerują, że warunki atmosferyczne mogą stanowić czynnik nawet dużo istotniejszy, niż zasobność podłoża w dostępna wodę.
Przedziorek sosnowiec - szkodnik świerków
Przędziorek sosnowiec (Oligonychus ununquis) jest roślinożernym pajęczakiem należącym do rzędu Tarsonemidae rodziny przędziorkowatych (Tetranychidae). Występuje na wielu gatunkach drzew i krzewów szpilkowych. Na pędach zimuje w postaci jaja. Wyląg larw odbywa się pod koniec kwietnia lub w maju. Zarówno larwy jak i dorosłe osobniki żerują głównie na igłach. Na skutek zahamowania dopływu soków pokarmowych, zwiększonej transpiracji i zahamowania asymilacji może następować zasychanie igieł, a czasami nawet ich opadanie. Roztocze mogą również wysysać soki bezpośrednio z młodych pędów. W takiej sytuacji drzewa zaatakowane przez przędziorka źle się rozwijają, łatwo przemarzają i mogą być atakowane przez inne szkodniki. Są także bardziej podatne na choroby. Cały rozwój przędziorka sosnowca odbywa się w delikatnych oprzędach, którymi otoczone są nasady igieł, a czasami nawet końce pędów. W ciągu sezonu rozwija się 4-5 pokoleń. Gatunek charakteryzuje się bardzo długim okresem żerowania. Wiosną przędziorki spotykane są przede wszystkim w nasadowej części gałęzi, natomiast jesienią w szczytowej części pędów. Wszystkie stadia rozwojowe można zaobserwować, aż do późnej jesieni. Wszystkie stadia rozwojowe wytrzymują spadki temperatur do -50C. Na ograniczenie populacji nie mają wpływu nawet ulewne deszcze, a pajęczaki ukryte w oprzędach nie są zmywane z roślin.
Żółknięcie igieł cisa
Co roku w wielu miejscach zarówno w parkach, na skwerach, przy ulicach, a także w ogrodach przydomowych można zaobserwować zjawisko nadmiernego żółknięcia jak i opadania igieł cisa, co w szczególności dotyczy igieł starszych roczników. Zazwyczaj jest to zjawisko całkowicie naturalne, które pojawia się w większym nasileniu raz na kilka lat, choć nie zawsze symptomy tego zaburzenia są, aż tak intensywne. Co pewien czas cisy „zrzucają” stare igły w taki sam sposób jak ma to miejsce u sosen, świerków czy nawet tuji. W przypadku tego gatunku opadanie igieł jest jednak nieco przesunięte w czasie i nie występuje jesienią, tylko późną wiosną, a nawet na początku lata. Nasilone występowanie objawów żółknięcia igieł może być niekiedy spowodowane obfitymi opadami w okresie wiosennym. Cisy należą do roślin mało „plastycznych” w stosunku do wilgotności gleby. Nie lubią, kiedy jest zbyt sucho, ale równie często niekorzystnie reagują na nadmiar wody w obrębie ich systemu korzeniowego. Nadmierne opady, nawet te krótkookresowe, ograniczają dostęp tlenu. W konsekwencji prowadzi to do niedoboru powietrza, przez co krzewy nie są w stanie efektywnie produkować młodych korzeni odpowiedzialnych za transport wody i składników pokarmowych. W ten sposób rośliny muszą pozbywać się starszych igieł, których zdolność asymilacyjna jest mniej efektywna.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















.jpg)
