Chloroza żelazowa to bardzo często spotykany objaw niedoboru składników pokarmowych i jeden z tych nielicznych, który jest w miarę prosty do interpretacji. Niedobór żelaza objawia się żółknięciem tkanki pomiedzy nerwami najmłodszych liści. Tymczasem same nerwy nadal pozostają zielone. Żelazo występuje w glebach w dużych ilościach, w różnych związkach nieorganicznych i organicznych a jego uwodnione tlenki żelaza zwiększają zwięzłość gleby. Pełni również różne funkcje w procesach fizjologicznych roślin. Wpływa na rozwój chloroplastów, procesy oddychania, podziały komórek a takze gospodarkę azotem. Niedostateczna ilość żelaza może odpowiadać za słaby podział komórek w korzeniach.
Przyczyn niedoboru żelaza może być kilka z czego najczęściej występujące to:
- Niewłaściwy (zbyt alkaliczny) odczyn podłoża
- Braku tlenu w systemie korzeniowym – szczególnie w jego wierzchniej warstwie (zjawisko często spotykane w przypadku drzew miejskich). W takiej sytuacji następuje przekształcenie formy Fe3+ do Fe2+ , która nie jest przyswajana przez rośliny.
- Antagonizm jonów
- Obecność metali ciężkich (także tych wnoszonych wraz z korą do ściółkowania) może blokować metabolizm żelaza
Należy pamiętać, że brak żelaza jest czynnikiem limitującym nowe przyrosty. W skrajnych przypadkach niedobór żelaza może prowadzic nawet do zamierania drzew. Na świecie opracowane sa już dla niektórych gatunków nawet skale prawdopodobieństwa zamierania drzew z powodu niedoboru żelaza
Ograniczeniu zjawisku chlorozy żelazowej można zapobiegać poprzez:
- Zwiększeniu przepuszczalności podłoża w skrajnych przypadkach także poprzez wymianę podłoża przy użyciu narzedzi typu Airspade i podobnych
- Drenażowi warstw głębszych (gleby strukturalne)
- Ograniczeniu ubicia podłoża – ściółkowanie
- Dostarczaniu żelaza w postaci schelatowanej poprzez opryskiwanie lub podlewanie roślin schelatowanym żelazem
UWAGA:
Chloroza żelazowa, choć łatwa w interpretacji może być niekiedy mylona z objawami niedostatku manganu. Do błędnych interpretacji dochodzi często w uprawie różaneczników. Istnieją badania naukowe prowadzone w Polsce wykazujące, że niejednokrotnie większe efekty można uzyskać opryskując liście różaneczników siarczanem manganu niż chelatami żelazowymi. W sklepach ogrodniczych są również dostępne chelaty żelazowo-manganowe. Niemniej jednoznaczne rozróżnienie, czy mamy do czynienia z niedoborem żelaza czy magnezu wymaga analizy gleby lub jeszcze lepiej liści w najblizszej Stacji Chemiczno-Rolniczej.

