Praktycznie objawy występowania zarówno Phomopsis juniperovora jak i Kabatina juniperi wizualnie niczym szczególnym się nie różnią. Zarówno w jednym jak i drugim przypadku następuje zamieranie wyłącznie wierzchołkowych części pędów, a zgnilizna nie rozprzestrzenia się na większe partie roślin. O ile jednak symptomy porażenia przez Phomopsis pojawiają się w kwietniu i w maju oraz później dopiero w sierpniu i wrześniu, o tyle objawy infekcji dokonywanej przez Kabatina występują wcześnie, bo już w lutym i w marcu. Jest to niezwykle istotna informacja, ponieważ jak dotąd nauka nie znalazła skutecznego środka chemicznego na Kabatina juniperi, a walka z tym patogenem ogranicza się wyłącznie do wycinania i niszczenia porażonych fragmentów pędów oraz ochrony roślin przed uszkodzeniami mechanicznymi (w tym uszkodzeniami powodowanymi przez owady).
![]() |
| Objawy Phomopsis juniperovora |
Nieco inaczej wyglądają możliwości zwalczania grzyba Phomopsis juniperovora. W tym przypadku porażeniu tkanek można zapobiec poprzez profilaktycznie wykonywane opryski, które należy przeprowadzić wyłącznie w momencie pojawiania się młodych przyrostów aż do ich całkowitego zdrewnienia. Po tym okresie ryzyko infekcji jest niewielkie i nie istnieje już większa konieczność stosowania fungicydów. Najczęściej przeprowadza się dwa, trzy zabiegi wiosną w marcu i kwietniu oraz jeden, dwa zabiegi jesienią. Należy pamiętać, że środki chemiczne musimy zastosować jeszcze przed zauważeniem objawów, a odstępy pomiędzy zabiegami powinny wynosić od 7 do 14 dni w zależności od intensywności opadów. W celu zapobiegania silnym infekcjom roślinom należy dostarczać składniki pokarmowe tak, aby nie powodować nadmiernego “wybujania” młodych, wrażliwych pędów z powodu ich przenawożenia. W tej sytuacji, o ile nawożenia nie prowadzi się na podstawie analiz chemicznych gleby warto dla bezpieczeństwa stosować nawozy długo działające jak te typu Osmocote lub inne o zbliżonych właściwościach.Aby zabezpieczyć się przed uszkodzeniami powodowanymi przez te obydwa patogeny należy:
- zaprojektować rozmieszczenie roślin zapewniając im dobrą cyrkulację powietrza
- unikać wszelkiego ranienia roślin, szczególnie wiosną i jesienią
- stosować odpowiednie nawożenie i unikać przenawożenia roślin
- rośliny podlewać wcześnie rano tak, aby w ciągu dnia liście zdążyły obeschnąć
- ograniczyć podlewanie późnym wieczorem i w nocy
- wycinać i niszczyć porażone fragmenty pędów podczas suchych letnich dni
- unikać zbyt silnego cięcia i strzyżenia, co zachęca nowe wrażliwe pędy do wzrostu
- zaopatrywać się w rośliny wyselekcjonowane pod kątem ich odporności
Bardzo podobne objawy jak opisane powyżej grzyby może również wywoływać zwykłe przesuszenie roślin. O ile jednak w przypadku infekcji grzybowej granica pomiędzy tkanką zdrową i chorą jest ostro zaznaczona, o tyle w przypadku roślin przesuszonych granica ta nie jest tak wyraźna i przebiega zdecydowanie płynniej. W tym miejscu należy wyraźnie podkreślić, o czym nazbyt często się zapomina, że rośliny wiecznie zielone, i to zarówno iglaste jak i liściaste, wymagają podlewania także w okresie zimy. W przeciwnym wypadku grozi im zjawisko tzw. suszy fizjologicznej, która może prowadzić nawet do całkowitego zamierania roślin. W tej sytuacji również stosowanie nawozów jesiennych do iglaków, z uwagi na wysoką zawartość potasu, który reguluje gospodarkę wodną roślin zapobiega temu niekorzystnemu zjawisku. Przesuszone i osłabione rośliny mogą być infekowane przez osutkę jałowca.
![]() |
| Objawy osutki jałowca |
Z porażeniem pędów przez grzyby Phomopsis juniperovora i Kabatina juniperi często mylone są również objawy zaatakowania roślin przez motyla licinka jałowcowiaczka. Gąsienice tego owada żerują wewnątrz wierzchołkowych części pędów żywotników i jałowców, a szczególnie chętnie upodobały sobie jałowce popularnej odmiany ‘Skyrocket’ często spotykanej w nasadzeniach żywopłotowych. Ponieważ larwy drążą głównie końcówki pędów, symptomy żywo przypominają te dokonywane przez grzyby Phomopsis i Kabatina. Można je odróżnić poprzez dokładną inspekcję porażonych roślin. W przypadku licinka jałowcowiaczka zaatakowane pędy są kruche (wydrążone w środku) oraz można po ich przełamaniu dostrzec pozostałości po odchodach w postaci wysypujących się trocin.
![]() |
| Zasychającę i łamiące się końcówki pędów to często objaw żerowania licinka jałowcowiaczka |
Na tujach za zasychanie końcówek pędów może odpowiadać także inny gatunek jakim jest licinek tujowcowiaczek. Na zdjęciach poniżej można zobaczyć kilka zdjęć tego dość rzadko jeszcze spotykanego w Polsce gatunku motyla






