Zdrowe mateczniki to zdrowy materiał szkółkarski

Zdrowotność mateczników jest zagadnieniem dość złożonym i być może właśnie z tego powodu często niedostatecznie docenianym. W pewnym uproszczeniu można ja rozpatrywać przede wszystkim w dwóch podstawowych kategoriach. W pierwszej kolejności należy zadbać o mateczniki w szerszym rozumieniu poprzez utrzymywanie roślin w zdrowej kondycji umożliwiającej pozyskiwanie materiału o dużej zdolności do szybkiego i pewnego ukorzeniania. Z jednej dojrzałej rośliny matecznej w skrajnych wypadkach, w ciągu roku, pozyskuje się nawet kilkaset sadzonek, co jest dla rośliny dużym stresem. Musi to odbić się na ograniczeniu funkcjonowania systemu korzeniowego i na rozwoju roślin. Silnie przycinana roślina jest także łatwiej porażana przez choroby. Cięcie aktywizuje nowe pędy do wzrostu, które mogą być w tym momencie łatwo infekowane chociażby przez Phomopsis juniperovora a ostatnio coraz częściej pojawiają się także grzyby rodzaju Pestalotia, które w skrajnych przypadkach potrafią doprowadzić do zamierania całych roślin. 

Rośliny na matecznikach są również narażone na patogeny infekujące z gleby jak również te prowadzące do chorób kory. Bardzo często są to jednostki chorobowe trudno rozpoznawalne, a niekiedy wymagające wręcz posiadania specjalistycznego sprzętu diagnostycznego. W tym ogólnym ujęciu standardowe zabiegi pielęgnacyjne takie jak: właściwe nawadnianie, poprawne nawożenie, dbałość o odpowiednia strukturę gleby, ochrona przed mrozem, uszkodzeniami słonecznymi i mechanicznymi a także tymi spowodowanymi przez szkodniki stanowią nieodłączny element utrzymania roślin matecznych w odpowiednim stanie sanitarnym

Przez zdrowotność mateczników należy również także rozumieć całokształt zabiegów ograniczających możliwość przeniesienia czynnika chorobotwórczego wraz z sadzonkami do potencjalnie sterylnego podłoża używanego do ich ukorzeniania. Pomijając kwestie odkażania tuneli po poprzednim sezonie, ograniczającym możliwość przenoszenia się chorób pomiędzy poszczególnymi cyklami uprawowymi istnieją organizmy chorobotwórczych które choć mają małe znaczenie dla roślin matecznych, mogą mieć duży wpływ na ich rozprzestrzenianie się i rozwój dopiero, kiedy dostaną się w sprzyjające warunki. W tunelach rośliny posadzone są przecież bardzo gęsto, a wilgotność dochodzi do 100 % oraz występują duże wahania temperatury. W skrajnych przypadkach temperatura może sięgać lub nawet przekracza 40⁰C.

Do powszechnych chorób roślin iglastych, których obecność często obserwuje się w matecznikach są te wywoływane przez grzyby powodujące zamieranie wierzchołków roślin. Najczęściej są to grzyby Phomopsis juniperovora i Kabatina juniperi jednak ostatnio coraz częściej pojawiają się grzyby rodzaju Pestalotia

Objawy występowania zarówno Phomopsis juniperovora jak i Kabatina juniperi wizualnie niczym szczególnym się nie różnią.  Zarówno w jednym jak i drugim przypadku następuje zamieranie wyłącznie wierzchołkowych części pędów, a zgnilizna nie rozprzestrzenia się na większe partie roślin. O ile jednak symptomy porażenia przez Phomopsis pojawiają się w kwietniu i w maju oraz później dopiero w sierpniu i wrześniu, o tyle objawy infekcji dokonywanej przez Kabatina występują wcześnie, bo już w lutym i w marcu. Grzyby te często zachowują się jak endofity, co oznacza, że przez długi okres czasu są trwale związane z roślinami nie czyniąc im większych szkód jednak w szczególnych wypadkach mogą zmieniać swój rozwój wywołując objawy chorobowe. Ma to zazwyczaj miejsce w przypadku grzybów rodzaju Phomopsis wiosną, kiedy jest chłodno i w warunkach częstych opadów powodujących trwałe zwilżanie liści. 

Grzyby rodzaju Phomopsis “pobudza” również do przejścia w fazę pasożytniczą  regularne przycinanie roślin matecznych w celu pozyskiwania sadzonek. Infekcji można zapobiec wyłącznie poprzez profilaktycznie wykonywane opryski, które należy przeprowadzić  w momencie pojawiania się młodych przyrostów, aż do ich całkowitego zdrewnienia. Po tym okresie ryzyko infekcji jest niewielkie i nie istnieje już większa konieczność stosowania fungicydów. Najczęściej przeprowadza się dwa, trzy zabiegi wiosną w marcu i kwietniu oraz jeden, dwa zabiegi jesienią. Należy pamiętać, że  środki chemiczne musimy zastosować jeszcze przed zauważeniem objawów, a odstępy pomiędzy zabiegami powinny wynosić od 7 do 14 dni w zależności od intensywności opadów. 

W przypadku Kabatina juniperi, niestety nie jest znany skuteczny sposób ochrony a walka z tym patogenem ogranicza się wyłącznie do wycinania i niszczenia porażonych fragmentów pędów oraz ochrony roślin przed uszkodzeniami mechanicznymi (w tym uszkodzeniami powodowanymi przez owady). Szkodliwość grzybów wywołujących zamieranie wierzchołków pędów ogranicza się przede wszystkim do mateczników i tylko w pewnym niewielkim stopniu ich obecność ma wpływ na ukorzenianie sadzonek. Zdecydowanie większe znaczenie ma w tym aspekcie obecność na roślinach w matecznikach grzybów rodzaju Fusarium oraz Pestalotia. Obydwa te patogeny wprowadzone z porażonych mateczników wraz z sadzonkami, szczególnie w niskich tunelach foliowych, mogą następnie intensywnie rozprzestrzeniać się pomiędzy roślinami w trakcie ich ukorzeniania. Grzyby rodzaju Fusarium mogą być przenoszone przez larwy ziemiórek, które doskonale rozwijają się szczególnie na świeżych podłożach z dużą ilością materii organicznej. Ponieważ te grzyby szczególnie często infekują sadzonki przed wytworzeniem korzeni lub zaraz po ich wytworzeniu, ochrona przed nimi jest bardzo utrudniona a potencjalne środki powinny być zastosowane w takiej ilości wody, która umożliwi im przesiąkniecie na kilka cm wgłąb podłoża używanego do ukorzeniania. 

Z jeszcze większym problemem można spotkać się w przypadku infekcji roślin matecznych grzybami rodzaju Pestalotia. Autor niniejszego opracowania w swojej praktyce zawodowej najczęściej na zamierających sadzonkach  obserwował właśnie te grzyby. I choć stanowią one duży problem głównie dla ukorzenianych sadzonek to jednak jak wcześniej wspomniano prowadzą niekiedy do zamierania całych roślin. Są również bardzo problematyczne dla roślin uprawianych bezpośrednio w doniczkach, kiedy pozyskano je z zainfekowanych mateczników. Bardzo duże znaczenie ma Pestalotia szczególnie dla “pstrych” odmian żywotników. Odmiany pozbawione chlorofilu są bowiem bardzo podatne na oparzenia słoneczne, a w konsekwencji grzyby te rozwijają się wtórnie na osłabionych tkankach. Później, w warunkach wilgotnej pogody, mogą rozprzestrzeniać się także na pozostałe rośliny.

Objawy infekcji sadzonek grzybami rodzaju Pestalotia


Cały problem z grzybami rodzaju Pestalotia, wynika właśnie z ich dużej łatwości zasiedlania tkanek, często wierzchołków pędów, które wcześniej zostały osłabione z powodu wielu różnych czynników jak: niewłaściwego podlewania, uszkodzeń mechanicznych czy oparzeń słonecznych. Ograniczanie ich szkodliwości musi być więc rozpatrywane dwukierunkowo i jest najlepszym przykładem złożonego charakteru ochrony mateczników. Z jednej strony trzeba zapewnić roślinom warunki ograniczające wtórne zasiedlanie osłabionych tkanek ponieważ bez tego elementu wyłącznie stosowanie zabiegów chemicznych czy biologicznych będzie bezskuteczne. Z drugiej natomiast strony należy chronić nowe przyrosty młodych roślin przed zarodnikami rozsiewanymi z tkanek porażonych sadzonek pozyskanych z mateczników. Wymaga to zastosowania kilku sukcesywnych zabiegów w trakcie pojawiania się nowych przyrostów. Niestety wraz z wycofaniem tiofanatu metylowego oraz mankozebu ochrona taka stała się bardzo utrudniona. W przypadku pozyskiwania sadzonek do ukorzeniania w produkcji “młodzieży” szkółkarskiej sadzonki z wyraźnymi objawami Pestalotia jak również wszystkie te, które mają widoczne ślady przesuszenia z powodu braku wody, uszkodzenia przez mróz itd. w ogóle powinny  być pozyskiwane. W tym konkretnym przypadku jak również w wielu innych istnieje duże ryzyko pobieranie sadzonek z “obcych” mateczników.

Wprowadzanie sadzonek zainfekowanych wieloma różnymi gatunkami grzybów jest w trakcie ich ukorzeniania bardzo problematyczne ponieważ w warunkach wysokiej wilgotności panującej w tunelach oraz regularnego deszczowania roślin wiele środków po prostu działa bardzo słabo. Tymczasem w powszechnym przekonaniu producentów nadal stosowanie licznych zabiegów w trakcie ukorzeniania jak również prowadzenia młodego materiału w doniczkach ma pierwszeństwo przed problematyka zdrowotności mateczników. W tym aspekcie nie było niestety prowadzonych zbyt wielu badań naukowych i często problematyka ta opiera się na mniej lub bardziej wiarygodnych obserwacjach praktycznych stąd więcej tu pytań niż odpowiedzi, które warto byłoby zrewidować w oparciu o wiarygodne badania na ile wykonywane zabiegi w ogóle są warte stosowania.

Grzyby rodzaju Pestalotia to zresztą nie jedyny problem uwzględniający nie do końca poznane relacje pomiędzy aktywnością grzybów na roślinach matecznych i na sadzonkach. Podczas ukorzeniania jałowców często na zamierających sadzonkach spotyka się objawy osutki jałowca, która w przypadku roślin matecznych jest uznawana wyłącznie za grzyb wtórny. 

W ujęciu ogólnym utrzymywanie właściwej zdrowotności mateczników powinno uwzględniać przede wszystkim takie czynności jak: 

  • Unikanie pozyskiwania sadzonek z wilgotnych roślin
  • Opryskiwanie bezpośrednio przed pozyskiwaniem sadzonek
  • Ochronę zdrewniałych pędów i kory
  • Opryskiwanie roślin matecznych zaraz po cięciu sadzonek
  • Wykorzystywanie środków biologicznych opartych na antagonistycznych grzybach takich jak: Aureobasidium, Bacillus spp, Pseudomonas spp, Trichoderma spp   i wielu innych

Uwzględniając praktyczny wymiar poruszanych zagadnień warto jeszcze szerzej rozważyć kwestie wykonywania zabiegów na roślinach matecznych, tuż przed pozyskiwaniem sadzonek do dalszej produkcji. W tym względzie stosowanie środków chemicznych jest kontrowersyjne z uwagi na potencjalny kontakt z preparatami pracowników, zatrudnionych do pobierania sadzonek i ich ukorzeniania. Czy w tym względzie taką rolę mogą spełnić coraz powszechniej wprowadzane i reklamowane różne preparaty biologiczne?. Póki co wiedza którą posiadamy wskazuje, że na pewno możliwe nie jest to w przypadku wszystkich grzybów, a szczególnie tych które zasiedlają zdrewniałe fragmenty tkanek. A w pozostałych przypadkach ich stosowanie na pewno nie zaszkodzi, ale czy pomoże?

W matecznikach często mało rozpoznawalnym problemem są również choroby kory czy drewna prowadzące do powstawania raków drzewnych oraz zgorzeli, co niekiedy może przyczyniać się nawet do zamierania pojedynczych pędów. U roślin iglastych w ten sposób w konsekwencji objawiają się infekcje powodowane przez grzyby rodzaju Botryosphaeria. Gatunki grzybów z tego rodzaju często zasiedlają gałązki i gałęzie zamierające w konsekwencji oddziaływania innych czynników. Problem chorób kory dotyczy także wielu drzew i krzewów liściastych. Ryzyko ich występowania jest silnie związane z niewłaściwym prowadzeniem prac pielęgnacyjnych, których konsekwencją jest pozostawianie otwartych ran stanowiących “wrota” do wnikania licznych patogenów. Do grzybów które najczęściej prowadzą do infekcji kory można zaliczyć niektóre gatunki rodzaju Phomopsis spp, Botryosphaeria spp, Sphaeropsis spp, Cytospora spp czy Nectria spp. Do rodzaju Nectria należy powszechnie znany gruzełek cynobrowy (Nectria cinnabarina), który jednak nie wywołuje raków drzewnych, co tłumaczy się jego bardzo szybką zdolnością przerastania tkanek 

Raki mogą wywoływać także grzyby rodzaju Fusarium, czyli dokładnie te które mogą być odpowiedzialne za zamieranie sadzonek w trakcie ich ukorzeniania. Niektóre gatunki jak chociażby iF. solani, czy F. lateritium występują powszechnie w glebie, a nawet na korze drzew stąd obecność zarodników tych grzybów jest w środowisku powszechna. Są one łatwo rozprzestrzeniane przez wodę wiatr i owady. Do wytworzenia raków dochodzi przede wszystkim przez rany bądź inne uszkodzenia. W wyniku infekcji z czasem pojawiają się są zapadnięte rany, a tkanka pod nimi przebarwia się na brązowo, a nawet na czarno.

W matecznikach ochrona drzew przed chorobami kory poza właściwie prowadzonym cięciem odpowiednio odkażanymi narzędziami powinna polegać przede wszystkim na poprawie kondycji ich wzrostu poprzez poprawę struktury gleby, właściwe nawadnianie jak również, w miarę istniejących możliwości, zastosowanie właściwego nawożenia mineralnego albo jeszcze lepiej zapewnienie podstawowych składników pokarmowych w postaci organicznej. Obecność odpowiedniej ilości materii organicznej na znacznej głębokości profilu glebowego według różnych badań ogranicza także infekcje dokonywana przez organizmy glonopodobne rodzaju Phytophtora. Przypuszczalnie jest to spowodowane antagonistycznym oddziaływ