Zwalczanie żerujących larw w warunkach zieleni miejskiej jest możliwe, choć niesie ze sobą konieczność stosowania środków chemicznych. Zamiast nich można użyć znacznie bardziej bezpieczne środki biologiczne oparte o bakterię Bacillus thuringiensis, na którą owad ten jest bardzo wrażliwy.
Ciekawe badania nad zwalczaniem szkodnika przy użyciu owadobójczych nicieni z rodzaju Steinernema i Heterorhabditis, przeprowadził prof. Marek Tomalak z Instytutu Ochrony Roślin w Poznaniu. Metoda polega na wprowadzeniu zawiesiny larw inwazyjnych do gleby poprzez opryskiwanie jej powierzchni w okresie poprzedzającym schodzenie larw śluzownicy na przepoczwarczenie. Szczególnie przydatny do tego celu jest gatunek nicienia Heterorhabditis megidis.
Larwy inwazyjne H. megidis muszą zdążyć zainfekować i zabić larwy błonkówek w bardzo ograniczonym okresie czasu (zwykle 2–4 dni) pomiędzy zejściem larwy do gleby i utworzeniem kokonu poczwarkowego. Dla celów praktycznych, niezbędna jest jednak doskonała synchronizacja zabiegu wprowadzania nicieni do gleby, który musi wyprzedzać schodzenie pierwszych larw omawianych szkodników do gleby w celu przepoczwarczenia.
Śluzownica lipowa preferuje żerowanie na lipach, choć można ja również spotkać na dębach i znacznie rzadziej na wierzbach, bukach i brzozach. Preferuje ciepłe lata iw takich warunkach czasami może pojawić się trzecie pokolenie owada.
![]() |
| Żerowanie sluzownicy na dębach |



