Epidemiologia mączniaka prawdziwego winorośli

Mączniak prawdziwy winorośli może przezimować jako grzybnia wewnątrz pąków winorośli, oraz w postaci owocników tzw. kleistotecjów (otoczni) na powierzchni porażonych organów. Kleistotecja stanowią stadium doskonałe grzyba, które formuje się w wyniku procesu płciowego. Ich obecność można stwierdzić w postaci okrągłych, czarnych lub ciemno-brązowych, maleńkich tworów pojawiających się pod koniec sezonu w obrębie starzejącej się grzybni. Na podstawie literatury krajowej należy zaznaczyć, że w warunkach Polski stadium to przypuszczalnie nie odgrywa żadnej większej roli w zimowaniu mączniaka. Otocznie powstają stosunkowo rzadko i wiosną duża ich część ulega rozkładowi. Informacja ta jest jednak oparta na bardzo nielicznych krajowych publikacjach z czego ostatnie pochodzą sprzed kilkudziesięciu lat. W rejonach gdzie kleistotecja mają duże znaczenie (np. południe Europy, USA) z otoczni, w sprzyjających warunkach klimatycznych, wydostają się tzw. zarodniki workowe, który zapoczątkowują infekcję pierwotną podobnie jak ma to miejsce w przypadku oospor u mączniaka rzekomego.

Do dnia dzisiejszego nie do końca została wyjaśniona kwestia możliwości przezimowania grzybni i zarodników konidialnych na powierzchni porażonych pędów oraz grzybni w drewnie pędu jako kolejnego ewentualnego źródła infekcji pierwotnej. Istnieje przekonanie, udokumentowane nielicznymi badaniami, że taka ewentualność może pojawić się w szklarniach oraz w warunkach klimatu tropikalnego. W takich warunkach grzybnia jak i zarodniki konidialne są w stanie przetrwać na zielonych pozostałościach roślin.  Należy przyjąć, że podstawowym źródłem infekcji pierwotnej, która zapoczątkowuje rozprzestrzenianie się grzyba w danym sezonie są pąki porażane w poprzednim roku. Grzybnia wnika do wnętrza pąków, gdzie pozostaje w fazie uśpionej aż do następnego sezonu. Wkrótce po ich pękaniu grzyb wznawia swoją aktywność i w niedługim czasie rozwija się na pędach wyrosłych z zainfekowanych pąków. Te pędy w literaturze anglojęzycznej są określane jako „flag shoots”.

Rozwijająca się grzybnia wytwarza specjalne trzonki zarodnikonośne (konidiofory), które z kolei produkują jednokomórkowe zarodniki, tzw. zarodniki konidialne (konidia). Konidia pod wpływem wiatru są roznoszone na wrażliwe tkanki i dają początek wielu następującym po sobie cyklom infekcji wtórnych.

Dosyć wcześnie, bo już na początku sezonu, winorośl rozpoczyna tworzenie pąków, które umożliwią jej wzrost w następnym roku. Jeżeli więc niewłaściwie chronione, tworzące się pąki ulegną infekcji i przeżyją warunki zimowe to właśnie z nich będą wyrastać pędy porażone przez grzybnie i dające 

Wpływ temperatury
Jak większość grzybów mączniak prawdziwy winorośli jest silnie uzależniony od warunków klimatycznych. Podstawowym czynnikiem limitującym rozwój epidemii wydaje się być temperatura. Grzyb może rozwijać się w bardzo szerokim zakresie temperatur od 6 do 32oC. Jednak optymalne warunki dla infekcji i rozwoju choroby występują w przedziale 20-27oC. Znamienne, że dopiero powyżej 35oC następuje zahamowanie kiełkowania zarodników a całkowite ich zniszczenie jest możliwe dopiero po przekroczeniu 40oC. W temp. 25oC konidia mogą kiełkować w przeciągu ok. 5h. W temp. pomiędzy 25 a 30oC czas jaki musi minąć od infekcji do wytworzenia kolejnej partii zarodników wynosi zaledwie od 5 do 7 dni, podczas gdy przy 70C przekracza już 32 dni.

Obecność wolnej wody (trwałego zwilżenia tkanek) na powierzchni organów, która jest determinującym czynnikiem w przypadku infekcji dokonywanej przez mączniaka rzekomego czy szarą pleśń nie ma dla mączniaka prawdziwego większego znaczenia. Co więcej jej obecność prowadzi w rezultacie do słabszego i nienormalnego kiełkowania zarodników, a wręcz do ich pękania, przypuszczalnie wskutek nadmiernego ciśnienia osmotycznego. Zarodniki konidialne mączniaków prawdziwych zawierają w sobie bardzo dużo bo ponad 70% wody (przykładowo zarodniki szarej pleśni mają jej zaledwie 16%) co uniezależnia je od obecności H2O w procesie kiełkowania. Dla uzupełnienia zawartości wody potrzebnej do wykiełkowania zarodnikom wystarcza wilgoć z powietrza a to jest możliwe przy jego wysokim nasyceniu parą wodną. Deszcz spełnia więc w przypadku mączniaka prawdziwego rolę wyłącznie wtórną przyczyniając się do mechanicznego roznoszenia zarodników konidialnych i grzybni. Dlatego w lata o większej ilości opadów istnieje duże prawdopodobieństwo słabszego porażenia winorośli mączniakiem prawdziwym, natomiast wzrasta potencjalne zagrożenie ze strony mączniaka rzekomego i szarej pleśni.

Wpływ wilgotności
Przez wiele lata sądzono, że poziom wilgotności wydaje się nie mieć w przypadku mączniaka prawdziwego większego znaczenia. Jest to dość zrozumiałe ponieważ zarówno kiełkowanie zarodników na powierzchnia roślin jak i proces produkcji nowych zarodników może odbywać się w bardzo szerokim przedziale od 40 do 100% wilgotności względnej powietrza. Co więcej kiełkowanie zarodników zanotowano nawet przy wilgotności poniżej 20%. Z pewnością wilgotność wywiera większy wpływ na intensywność produkcji zarodników niż na sam fakt możliwości ich wykiełkowania, która może mieć miejsce nawet przy wilgotności w granicach 10%. Wilgotność wywiera więc wpływ nie tyle na proces inicjowania choroby co na siłę epidemii (presję choroby) w danym roku. Jest to niezmierne istotne ponieważ w powszechnym przekonaniu mączniaki prawdziwe to grzyby doskonale rozwijające się podczas suchej i ciepłej pogody. Tymczasem jest to zaledwie część prawdy i takie stwierdzenie jest dość dużym uogólnieniem. Istotne różnice w reakcji na poziom wilgotności mogą wystąpić pomiędzy różnymi gatunkami mączniaka prawdziwego. W badaniach laboratoryjnych wykazano, że najwięcej zarodników mączniaka na winorośli kiełkuje w przedziale wilgotności pomiędzy 84 a 91%. 

Z całą pewnością w lata suche U. necator radzi sobie znacznie lepiej niż chociażby mączniak rzekomy. Osiągnięcie poziomu epidemicznego będzie jednak mimo wszystko łatwiejsze wraz ze wzrostem wilgotności względnej powietrza. Stąd mączniak prawdziwy stanowi większy problem w warunkach częstego występowania nadbrzeżnych mgieł, słabego przepływu powietrza na plantacjach, nisko położonych plantacji bądź plantacji zlokalizowanych na brzegach rzek. Silne epidemie częściej pojawiają się podczas ciężkiej, wilgotnej pogody. W takich warunkach również rozproszone światło bardziej faworyzuje rozwój choroby niż bezpośrednie promieniowanie. W specjalnie prowadzonych badaniach kiełkowanie konidiów w świetle rozproszonym było na poziomie 47% gdy tymczasem w bezpośrednim słońcu zaledwie 16%. To również wyjaśnia dlaczego mączniak prawdziwy, który nie jest ograniczany przez promienie UV stanowi tak poważne zagrożenie w szklarni.



Chlubek lipowiec: "stary" gatunek - nowe problemy

Chlubek lipowiec ( Lamprodila rutilans ) stanowi jeden z wielu przykładów, kiedy to specyficzne warunki miejskie wpływają na zmianę sposobu ...