W zależności od regionu, doświadczenia producentów, działania służb doradczych i możliwości technicznych stosuje się kilka strategii ochrony chemicznej.
Rozpatrując dobór odpowiednich preparatów przeznaczonych do tego najważniejszego pierwszego zabiegu należy uwzględnić zarówno ich możliwości po infekcyjnego niszczenia grzybni, jak również zdolność ograniczania zarodnikowania.
W systemie [10:10:24] zakładamy, że do infekcji pierwotnej już doszło, ale jest to dopiero jej początek więc substancje o charakterze układowym umożliwiają jeszcze silne ograniczenie rozwijającej się młodej grzybni. Nie należy jednak przesadnie przeceniać leczniczych właściwości stosowanych fungicydów. W badaniach laboratoryjnych metalaksyl dość dobrze, ale nie całkowicie, ogranicza rozwój plam do 5 dni po infekcji, czyli niekiedy nawet w momencie powstawania pierwszych widocznych objawów. Z kolei wysoką skuteczność cymoksanilu potwierdzono w okresie do 3 dni po infekcji.
Do pierwszych zabiegów mogą być ewentualnie zastosowane również preparaty z grupy strobiluryn, ale tylko te, które wykazują właściwości częściowo układowe jak azoksystrobina (Amistar) czy fluoksastrobina. Azoksystrobina w porównaniu z metalaksylem zastosowana po infekcji w dużo słabszym stopniu ogranicza rozwój objawów chorobowych ale jej cenną zaletą jest bardzo silne i długo utrzymujące się ograniczenie zarodnikowania, co wydatnie ogranicza stopień stabilizowania się infekcji wtórnej. Istnieją również doniesienia o dużej skuteczności trifloksystrobiny (Zato), która co prawda nie ma charakteru układowego, ale może być skuteczna nawet po wystąpieniu objawów chorobowych. Generalnie wszystkie preparaty z grupy strobiluryn powinny być jednak stosowane przede wszystkim jako preparaty profilaktyczne średnio do 5 dni przed spodziewaną infekcją.
Jeżeli po jakimś czasie od pierwszego zabiegu na liściach pojawią się jednak plamy infekcji pierwotnej, środek układowy powinien być zastosowany ponownie i to jak najszybciej jeszcze przed nadejściem ciepłej i wilgotnej nocy. Ma to na celu ograniczenie zarodnikowania na roślinach już zaatakowanych i ochronę zdrowych roślin przed infekcją wtórną.
Jednym z podstawowych elementów doboru środków układowych stosowanych do drugiego zabiegu, czyli bezpośrednio (1 do 2 dni) po zaobserwowaniu pierwszych symptomów infekcji pierwotnej jest ograniczenie produkcji zarodników. W tym momencie doskonale sprawdzają się wszystkie te preparaty, które z jednej strony hamują tworzenie się zarodników w obrębie plam infekcji pierwotnej, a z drugiej umożliwiające ochronę nowych organów i roślin na plantacji w sytuacji kiedy doszło już do infekcji. Możliwość zaistnienia infekcji wtórnej jest więc tym czynnikiem, który powoduje, że również do drugiego zabiegu stosujemy preparaty o charakterze układowym, a nie tylko profilaktycznym. Jest to szczególnie istotne z racji prawdopodobieństwa, o czym już wcześniej wspominano, że patogen w odpowiednich dla siebie warunkach może zarodnikować bez wykazywania objawów chorobowych infekcji pierwotnej.
Po wykonaniu pierwszych zabiegów preparatami układowymi można przystąpić do dalszej ochrony już z szerszym wykorzystaniem preparatów o działaniu profilaktycznym. Ograniczenie infekcji pierwotnej i odsunięcie w czasie infekcji wtórnej przy zastosowaniu strategii po infekcyjnej nie daje pewnej gwarancji ochrony ale przesuwa ryzyko silnego porażenia poza fazę krytyczna dla winorośli. Niestety, stosowanie tego systemu niesie ze sobą dość duży stopień ryzyka w sytuacji powtarzających się przelotnych opadów deszczu, zbyt dużej wilgotności gleby odpowiedniej do wjazdu opryskiwaczy, posiadania niedostatecznego sprzętu oraz zaistnienia innych czynników przeszkadzających terminowemu opryskiwaniu plantacji. Istnieje prawdopodobieństwo doprowadzenia do silnego rozwoju infekcji wtórnych, kiedy to ochrona jest już bardzo utrudniona. Strategia taka jest więc polecana tylko dla tych regionów gdzie natężenie mączniaka od lat jest małe i gdzie istnieją warunki, które nie są zbyt sprzyjające dla rozwoju tego gatunku.
Strategia profilaktyczna
Ponieważ w systemie profilaktycznym nie próbuje się uchwycić terminu pierwszej infekcji zabiegi należy rozpocząć odpowiednio wcześniej kiedy na pędach pojawi się 6-8 liści. W trakcie wilgotnej pogody plantacja powinna być opryskiwana co 2 tygodnie, a w okresie krytycznym, czyli od momentu bezpośrednio przed kwitnieniem, do osiągnięcia przez jagody wielkości grochu nawet co tydzień. Później, kiedy wzrost wegetacyjny jest mniejszy częstotliwość opryskiwania możnaograniczyć nawet do trzech tygodni.
Chociaż jagody są wrażliwe na porażenie do osiągnięcia przez nie wielkości ziaren grochu, to jednak osie gron pozostają wrażliwe zdecydowanie dłużej. Znaczna redukcja plonu jagód jest więc również obserwowana w wilgotnych i nisko położonych regionach, gdzie osie gron są infekowane nawet w trakcie dojrzewania jagód. Tak więc w warunkach dużej wilgotności, związanej z położeniem czy panującymi warunkami atmosferycznymi, niezbędna jest regularna ochrona praktycznie wszystkich zielonych części winorośli.
W systemie profilaktycznym należy uwzględnić, że nowe przyrosty nie są chronione przez fungicydy kontaktowe, a i w przypadku interwencyjnych jest to poziom dużo mniejszy niż się powszechnie sądzi. Także przyrost powierzchni liścia ma tutaj niebagatelne znaczenie. Uważa się, że zwiększenie powierzchni liści o 100% jest już na tyle duże, że nie można liczyć na skuteczną ochronę przez fungicyd kontaktowy naniesiony kilka dni wcześniej.
Także deszcz może ograniczyć poziom ochrony preparatami kontaktowymi, co powoduje konieczność ich ponownego użycia. Na przykład w przypadku parcha jabłoni (można sobie tutaj pozwolić na pewną analogię) dla preparatów kontaktowych przyjmuje się przeciętnie, że suma opadów wynosząca po zabiegu 20-25 mm zmywa osad preparatu i nie można liczyć na jego skuteczne działanie. Dla kaptanu, folpetu i mankozebu wielkości te są większe i wynoszą nawet 50-60mm. Z kolei wystąpienie opadu burzowego już przy wielkości 16 mm zakłada brak skuteczności naniesionych wcześniej preparatów kontaktowych. Informacje te są szczególne istotne zważywszy, że wdrażanie strategii profilaktycznej gwarantuje właściwy poziom ochrony tylko przy bardzo dobrym pokryciu powierzchni wszystkich zielonych części roślin.
Strategia zwalczania w oparciu o prognozy meteorologiczne i modelowanie matematyczne
Zwalczania mączniaka rzekomego zarówno w systemie po infekcyjnym [10:10:24] jak i profilaktycznym z konieczności wymaga zastosowania stosunkowo dużej liczby zabiegów chemicznych (średnio 6-10). W związku z powyższym od wielu już lat dąży się do opracowania programów umożliwiających ograniczenie liczby zabiegów tylko do okresów faktycznego ryzyka występowania infekcji. Biorąc pod uwagę najnowsze badania dotyczące roli infekcji pierwotnych obecne systemy opierają się na prognozowaniu warunków meteorologicznych uwzględniających niezależnie zarówno ryzyko występowania infekcji pierwotnej jak i wtórnej. Stosowanie tych programów wiąże się jednak z koniecznością posiadania odpowiedniego sprzętu. Programy monitorowania infekcji mączniaka rzekomego są bardzo zbliżone do wprowadzanych w Polsce systemów monitorowania zarazy ziemniaczanej jak NegFry czy PHYTEB i bardzo często opierają się na skomplikowanych modelach matematycznych.
