Wdrażanie skutecznej ochrony winorośli przed mączniakiem rzekomym jest w dużej mierze uzależnione od właściwego poziomu kontroli infekcji pierwotnej. Stąd, niezależnie od stosowanych systemów zwalczania zawsze podkreśla się niezmiernie istotną wagę terminu pierwszej aplikacji w sezonie. Ponieważ patogen rozwija się niewiarygodnie szybko, w okresie infekcji wtórnej, zwalczanie choroby dopiero w trakcie jej dynamicznej eksplozji staje się już niezwykle trudne. Ponadto choroba rozwija się bardzo szybko w okresie wilgotnej i deszczowej pogody, kiedy to zastosowanie środków interwencyjnych, już chociażby z technicznego punktu widzenia, może być niewykonalne.
Krytyczny dla roślin i przyszłego plonu jagód okres występuje dość wcześnie, na początku sezonu, w trakcie silnego wzrostu wegetatywnego. Infekcje pojawiające się do momentu osiągnięcia przez jagody wielkości grochu mogą w tym czasie doprowadzić do ogromnego spadku plonu. Tak więc od fazy kiedy pierwsze pędy urosną do 10 cm długości, aż do osiągnięcia przez jagody wielkości ziarna grochu, plantacje powinny być regularnie i bardzo dokładnie kontrolowane na obecność plam infekcji pierwotnej. Tymczasem termin pierwszej infekcji w sezonie w zależności od roku może znacząco się różnić. Niekiedy nawet o kilkadziesiąt dni. W kalendarzowym systemie ochrony generuje to czasami konieczność wykonywania nawet kilku "niepotrzebnych zabiegów" w sezonie. W tej sytuacji ustalenie przynajmniej terminu wykonania pierwszego zabiegu staję się wyjątkowo istotne. W zależności od regionu, doświadczenia producentów, działania służb doradczych i możliwości technicznych stosuje się kilka strategii ochrony chemicznej z czego system 10:10:24 jest uznawany za szczególnie przydatny w praktyce
Założenia systemu 10:10:24
Ta strategia zakłada nie wykonywanie żadnych zabiegów chemicznych aż do momentu wystąpienia warunków właściwych dla infekcji pierwotnej, czyli do momentu wystąpienia, co najmniej 10 mm opadu deszczu i występowania temperatury 10⁰C w czasie co najmniej 24h [SYSTEM 10:10:24]. Pojawieniu się takich warunków, wcale nie wskazuje, że doszło do infekcji ale informuje, że po raz pierwszy w sezonie pojawiły się warunki, kiedy to liście zostały zwilżone wodą w odpowiedniej temperaturze w stopniu umożliwiającym "wyrzucenie" zarodników uformowanych w owocnikach na opadłych liściach. Dla producentów ekologicznych jest to moment na wykonanie pierwszego zabiegu bez względu na to czy rzeczywiście do takiej infekcji doszło czy nie. Producenci ekologiczni nie dysponują bowiem preparatami o działaniu układowym, które umożliwiłyby wykonanie zabiegu interwencyjnego, po jej rzeczywistym wystąpieniu.
Na tym etapie system 10:10:24 jest o tyle prosty do wdrożenia, że nie wymaga stosowania drogich stacji meteorologicznych z zaimplementowanymi modelami chorobowymi. Poniżej przykład zastosowania systemu w przypadku wykorzystania stacji przeznaczonej do prognozowania infekcji parchem jabłoni AVI-2001, ale praktycznie mogą byc wykorzystane takze inne prostsze stacje, byleby miały możliwość regularnego odczytu temperatury i opadów.

W momencie wystąpienia czynników pogodowych zakładanych w systemie 10:10:24 warunki nadal mogą nie sprzyjać infekcji. Aby ten proces się rozpoczął oosporyOtoczony grubą ścianą komórkową owocnik. Powstaje w wyniku oogamii, ma diploidalną liczbę chromosomów i pełni funkcję przetrwalnika, który po okresie spoczynku lub po przetrwaniu niekorzystnych warunków życiowych może kiełkować (zimujące na opadłych liściach), w górnych 1-2 cm gleby muszą być zwilżone przez ≥ 16 godzin w temperaturze ≥ 8ºC. Dopiero w tym momencie produkowane w owocnikach zoospory są ostatecznie gotowe do rozpryskiwania na spodnią stronie liści, gdzie będą kiełkować i infekować przez aparaty szparkowe, ale pod warunkiem, że liście pozostają mokre przez 45 stopniogodzin. Aby obliczyć stopniogodziny, należy pomnożyć średnią temperaturę x czas. Jeżeli więc przykładowo średnia temperatura wynosi 23⁰C przez 2 godziny, skumulowane stopniogodziny, tj. 23 x 2 godziny = 46 godz. Do ustalenia tych warunków potrzebne są już jednak bardziej zaawansowane stacje wyposażone w czujnik zwilżenia liści.
 |
| Schemat warunków wymaganych do rozwoju infekcji pierwotnej mączniakia rzekomego winorosli |
Dla producentów uprawiajacych winorośl konwencjonalnie bezpośrednio po infekcji, ale jeszcze przed wystąpieniem objawów chorobowych, należy wykonać pierwszy zabieg stosując interwencyjnie preparaty układowe. Jest to co prawda założenie możliwe, niemniej nadal stwarzające ryzyko chociazby z uwagi na brak warunków pogodowych do szybkiego przeprowadzenia zabiegu interwencyjnego. Należy pamiętać, że od infekcji do pojawienia się objawów chorobowych, a co za tym idzie do zarodnikowania grzyba i początku infekcji wtórnej, mija średnio ok. 7-10 (czasami 14) dni, a czas w którym z powodzeniem można stosować układowe środki interwencyjne to maksymalnie 5 dni (dla metalaksylu) po infekcji z czego termin do 3 dni po jest uznawane za termin bardziej efektywny.

W uprawie konwencjonalnej stosowanie preparatów układowych jest szczególnie celowe właśnie w tym momencie, czyli na początku sezonu w okresie intensywnego wzrostu roślin. Z jednej strony substancje aktywne tych preparatów są w tym czasie zdecydowanie lepiej transportowane wraz z sokami roślinnymi po roślinie, a ponadto istnieje mniejsze ryzyko wytworzenia się odpornych ras mączniaka.
Rozpatrując dobór odpowiednich preparatów przeznaczonych do tego najważniejszego pierwszego zabiegu należy uwzględnić zarówno ich możliwości po infekcyjnego niszczenia grzybni, jak również zdolność ograniczania zarodnikowania.
Jeżeli po jakimś czasie od pierwszego zabiegu na liściach pojawią się jednak plamy infekcji pierwotnej, środek układowy powinien być zastosowany ponownie i to jak najszybciej jeszcze przed nadejściem ciepłej i wilgotnej nocy. Ma to na celu ograniczenie zarodnikowania na roślinach już zaatakowanych i ochronę zdrowych roślin przed infekcją wtórną.
Jednym z podstawowych elementów doboru środków układowych stosowanych do drugiego zabiegu, czyli bezpośrednio (1 do 2 dni) po zaobserwowaniu pierwszych symptomów infekcji pierwotnej jest ograniczenie produkcji zarodników. W tym momencie doskonale sprawdzają się wszystkie te preparaty, które z jednej strony hamują tworzenie się zarodników w obrębie plam infekcji pierwotnej, a z drugiej umożliwiające ochronę nowych organów i roślin na plantacji w sytuacji, kiedy doszło już do infekcji. Możliwość zaistnienia infekcji wtórnej jest więc tym czynnikiem, który powoduje, że również do drugiego zabiegu stosujemy preparaty o charakterze układowym, a nie tylko profilaktycznym. Jest to szczególnie istotne z racji prawdopodobieństwa, o czym już wcześniej wspominano, że patogen w odpowiednich dla siebie warunkach może zarodnikować bez wykazywania objawów chorobowych infekcji pierwotnej. Do drugiego zabiegu również dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie mieszaniny preparatu układowego z profilaktycznym. Substancja o działaniu układowym hamuje rozwój grzyba rozpoczynającego penetrowanie tkanek natomiast preparat profilaktyczny silnie ogranicza sporulację na plamach powstałych w wyniku infekcji pierwotnej. Także wszystkie pozostałe preparaty polecane do pierwszego zabiegu, czyli bezpośrednio po infekcji z powodzeniem mogą być użyte również do drugiego, po wystąpieniu objawów chorobowych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz