Początkowo porażeniu ulegają kwiaty, które najpierw staję się wodniste, a następnie, w stosunkowo krótkim czasie więdną, brązowieją i zasychają. Pomimo porażenia kwiaty jednak nie opadają i mogą pozostać na drzewie nawet przez kilka miesięcy. Jest to bardzo charakterystyczny objaw tej choroby podobnie jak równie często spotykane zjawisko wyciekania gumy, choc to może byc ni9ekiedy mylone z objawami raka bakteryjnego.
![]() |
| Zjawisko "wyciekania gumy" to częsty objaw towarzyszący chorobie |
Z zainfekowanych kwiatów patogen szybko przemieszcza się do krótkopędów, a następnie kolonizuje całe gałęzie powodując nekrozę kory i zamieranie gałęzi. W tym czasie szczytowe odcinki porażonych pędów przybierają bardzo charakterystyczny wygięty pokrój. W wilgotne dni na porażonych organach może pojawić się szarobrązowy nalot grzyba stanowiący dość jednoznaczną cechę, odróżniającą tę chorobę od pozostałych, a w szczególności od raka bakteryjnego objawy, którego są często z brunatną zgnilizną mylone.
Jeżeli monilioza wystąpi w dużym nasileniu to może spowodować nawet zamieranie całych drzew. Podstawą zwalczania jest wykonywanie zabiegów w okresie poprzedzającym kwitnienie wiśni i czereśni. W przypadku przedłużających się opadów konieczne może być przeprowadzenie dodatkowego opryskiwania w trakcie kwitnienia. Dla pewności, najlepiej przeprowadzić dwa takie zabiegi - jeden przed a drugi na początku kwitnienia. Niestety opryski muszą być wykonywane corocznie, niejako „w ciemno”, ponieważ trudno przewidzieć jakie warunki (sprzyjające czy nie sprzyjające dla grzyba) wystąpią w trakcie wegetacji w danym roku.
Do infekcji owoców, głównie śliw, dochodzi później w początkowym okresie ich dojrzewania. Infekowane są przede wszystkim owoce popękane i uszkodzone mechanicznie lub w wyniku żerowania owadów. Dlatego w przypadku tego gatunku zachodzi konieczność przeprowadzenia 3 zabiegu na przełomie maja i czerwca.
Silnie porażone drzewa koniecznie wymagają wycięcia zainfekowanych pędów. Z jednej strony szybkie przeprowadzenie cięcia pędów może zapobiec rozwojowi grzybni w obrębie gałęzi, a z drugiej niszczymy w ten sposób źródło infekcji choroby ograniczając jej rozwój w roku następnym. Cięcie powinno być przeprowadzone bezwzględnie w miejscu oddalonym o około 5 cm od granicy zainfekowanej tkanki. Taką granicę można łatwo zaobserwować po ściągnięciu kory z gałęzi i zaobserwowaniu miejsca w którym kończy się sino-brązowy, klinowaty naciek na tkance. Praktycznie rzecz ujmując tniemy tak długo aż dojdziemy do zdrowej tkanki. Lepiej jednak od razu uciąć pędy z pewnym dużym zapasem, gdyż takie cięcie po kawałku stanowi ryzyko przeniesienia grzyba z tkanki zainfekowanej na chorą
Brunatna zgnilizna równie często, a właściwie nawet częściej bo praktycznie corocznie, poraża często spotykane w ogródkach przydomowych migdałki trójklapowe. Rośliny te są bardzo wrażliwe na infekcję. Dla migdałków problem jest o tyle poważniejszy, gdyż infekcji mogą również ulegać młode pędy co nie spotyka się często w przypadku wiśni i czereśni. Dlatego w przypadku tych roślin zabiegi powinniśmy rozpocząć zaraz po ruszeniu ich wegetacji wykonując je najlepiej 2,3 - krotnie w odstępie 7 dni.

