Niemniej jednak w większości przypadków winoroślarze dostrzegają w szarej pleśni przede wszystkim groźnego patogena. Należy więc docenić, że to co fascynuje naukowca fitopatologa niejednokrotnie stanowi powód do frustracji dla producenta, który przede wszystkim potrzebuje szybko znać odpowiedź na pytanie kiedy i w jakim stopniu istnieje konieczność intensywnej ochrony. Taka rozbieżność w pojmowaniu problemu wymaga przyswojenia sobie kilku podstawowych pojęć, które są niezbędne w zrozumieniu złożonego charakteru tej choroby i wprowadzeniu odpowiedniej strategii ochrony.
Części kwiatów porażone przez szarą pleśń zewnętrznie nie wykazują żadnych objawów chorobowych. Co prawda infekcja rzadko osiąga poziom epidemiczny prowadzący do zamierania kwiatostanów ale już od tego momentu zostaje zapoczątkowany bardzo ważny proces prowadzący w późniejszym okresie do gnicia gron i istotnych strat w plonie. Dzieje się tak ponieważ grzybnia tworząca się z kiełkujących zarodników wrasta najczęściej aż do dna kwiatowego i przechodzi w tzw. „fazę uśpioną” (latentną).
Po zbiorze B. cinerea ponownie przechodzi w formę nieaktywna (spoczynkową) poprzez produkowanie w obrębie zniszczonych owoców wspomnianych struktur przetrwalnikowych, czyli sklerocjów bądź jako zimująca grzybnia. Sklerocja oraz zimująca grzybnia są zdolne do kiełkowania i wytwarzania zarodników, które zapoczątkują infekcję kwiatów oraz uszkodzenia młodych tkanek wiosną w przyszłym sezonie.
W warunkach klimatu chłodnego poziom utajonych infekcji jest najczęściej związany z wilgotną pogodą panującą w okresie kwitnienia winorośli. Jednak zdecydowana większość takich „uśpionych” infekcji pozostaje bezczynna aż do zbiorów i nigdy się nie uaktywnia. Czynniki, które powodują reaktywacje infekcji latentnych i wywoływanie choroby są dalej najsłabiej poznanym elementem w całym cyklu rozwojowym szarej pleśni. Wysoka wilgotność powietrza w okresie przedzbiorczym oraz wysoka wilgotność gleby od początku okresu dojrzewania jagód wydają się istotnie sprzyjać procesowi aktywacji grzybni. Należy zauważyć, że podobnie wilgotny okres w okresie kwitnienia promuje występowanie infekcji latentnych, jak również wilgotny okres w okresie przedzbiorczym sprzyja wzrostowi Botrytis i dostarcza warunków do dalszego jej rozwoju.
Jak zdecydowana większość grzybów zarodniki B. cinerea wymagają tzw. „filmu wodnego”, czyli okresu ciągłego zwilżenia, w którym mogą kiełkować i zainicjować infekcje. Stąd deszczowa pogoda w okresie przedzbiorczym uwydatnia reakcję łańcuchową, w której wcześniej utajone infekcje są aktywowane przez wysoką wilgotność powietrza i wysoką wilgotność gleby. Takie warunki promują produkcję zarodników na porażonych resztkach roślinnych i porażonych jagodach a obecność wody na powierzchni jagód sprzyja kiełkowaniu zarodników i pojawianiu się nowych infekcji Także wysoka zawartość azotu w jagodach oraz różne uszkodzenia mechaniczne sprzyjają rozwojowi epidemii.
Reasumując należy zauważyć, że infekcje utajone będące efektem porażenia kwiatów mogą być istotne, o ile zaistnieją warunki umożliwiające wznowienie ich aktywności. Wtedy stają się one podstawą do późniejszego rozprzestrzeniania się choroby. Ponieważ niewiele z nich uaktywnia się i prowadzi do gnicia jagód to hipotetycznie można założyć, że stosowanie fungicydów w okresie kwitnienia nie byłoby potrzebne, jeżeli od momentu rozpoczęcia dojrzewania jagód sezon jest suchy i nie ma warunków sprzyjających wznawianiu aktywności grzyba i dalszemu rozprzestrzenianiu się patogena. Z drugiej strony, jeżeli okres przedzbiorczy będzie mokry wykonywanie zabiegów w momencie kwitnienia jest jak najbardziej uzasadnione. Ponieważ poziom infekcji jest uzależniony od czasu zwilżenia liści i temperatury to precyzyjne ustalanie liczby koniecznych do przeprowadzenia aplikacji winorośli wymaga posiadania odpowiedniej aparatury podobnej do tej jaką stosuje się sadach do sygnalizowania oprysków przeciwko parchowi jabłoni. Przy braku takich przyrządów, decyzje oparte wyłącznie na własnym przeczuciu mogą okazać się bardzo ryzykowne i w tej sytuacji niestety lepiej będzie wykonać większą ilość zabiegów nawet jeżeli część z nich okazałaby się niepotrzebna.
Kolejnym krokiem w ewolucji strategii (1992/1994) było ograniczenie liczby zabiegów przy użyciu fungicydów z grup wysokiego ryzyka odporności i włączenie do programów ochrony preparatów o wielostronnym działaniu (zarówno profilaktycznych jak i interwencyjnych). W efekcie ograniczono użycie dikarboksymidów i benzimidazoli do dwóch zabiegów i włączono do programu preparaty profilaktyczne oparte na fluazinamie, chlorotalonilu i kaptanie stosowane aż do okresu zamykania się gron (patrz tab. 2).
W ciągu tych lat najbardziej istotną zmianą w podejściu do ochrony winorośli przed szarą pleśnią było odejście producentów od ochrony odbywającej się na podstawie z góry ułożonego kalendarza oprysków. Było to możliwe dzięki postępowi naukowemu poprzez wykrycie infekcji kwiatowej, a następnie w oparciu o ustalenie procedur monitorowania ryzyka infekcji oraz odporności lokalnych ras grzyba na fungicydy.
Do zabiegów w trakcie kwitnienia powinny być stosowane albo preparaty o charakterze profilaktycznym, albo te fungicydy interwencyjne, które mogą wyniszczyć grzybnię wnikającą do różnych części kwiatów. Środki grzybobójcze o charakterze wyłącznie profilaktycznym należy stosować już w początkowym okresie kwitnienia zanim zarodniki szarej pleśni będą miały kontakt z wrażliwą tkanką kwiatów. To oczywiście niejednokrotnie zakłada konieczność przeprowadzenia kilku wymaganych zabiegów. Stosowanie takich preparatów, o szerokim sposobie działania, utrudnia wykształcenie się lokalnych odpornych ras patogena w momencie największego ryzyka, czyli wczesnych infekcji pierwotnych. Już jednak pod koniec kwitnienia istnieje konieczność zastosowania skutecznych preparatów interwencyjnych posiadających możliwość wyniszczenia tej grzybni, która już zdążyła wniknąć do wnętrza wrażliwych tkanek.
Nawet jeżeli niewielki procent utajonych infekcji wznowi swoją aktywność to w sprzyjających warunkach może nastąpić gwałtowny rozwój epidemii. Należy pamiętać, że wznawiająca aktywność grzybnia produkuje zarodniki, które są masowo rozsiewane na sąsiednie zdrowe jagody. W tej fazie rozwoju winorośli również sama grzybnia, poprzez bezpośredni kontakt, może infekować owoce znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie porażonych. Jeżeli dodatkowo przez dłuższy okres utrzyma się wilgotna pogoda, a jagody dodatkowo zostaną uszkodzone przez owady czy inne czynniki np. atmosferyczne, to problem może być naprawdę duży. W tej sytuacji fungicydy, które są stosowane do zwalczania szarej pleśni na dojrzałych jagodach powinny:
- hamować rozwój grzybni wznawiającej swoją aktywność po okresie utajenia (Faza III)
- ograniczać produkcję zarodników uniemożliwiając ich rozprzestrzenianie na zdrowe jagody (FAZA IV)
- profilaktycznie chronić zdrowe jagody przed infekcją dokonywaną przez zarodniki lub grzybnię.
Stosowanie fungicydów w fazie III powinno być niezmiernie precyzyjne z uwagi na ograniczony okres aktywność fungicydów. Wraz ze spadkiem stężenia tych substancji spada ich aktywność hamująca wzrost grzybni. Przyjmuje się, że zabiegi w fazie III powinny być wykonane zaraz na początku dojrzewania jagód co wymaga bardzo precyzyjnego uchwycenia fazy veraison. W tym momencie szczególnie przydatne są preparaty zdolne przenikać przez skórkę owoców.
W przypadku aplikacji wykonywanych w fazie IV warto pamiętać, że wyłącznie działanie profilaktyczne środków grzybobójczych nie jest tutaj wystarczające ponieważ zarodniki szarej pleśni dostają się do wnętrza jagód w sposób bierny (pęknięcia, uszkodzenia, zranienia), i dlatego są zwalczane przez fungicydy znajdujące się na powierzchni owoców tylko w ograniczonym stopniu. Ważne jest jednak aby stosowane preparaty chroniły również jagody przed kiełkowaniem zarodników niejako „zdeponowanych” w ich wnętrzu.
Szkodliwość szarej pleśni na winorośli to nie tylko obniżenie ilości i jakości plonu zebranych jagód. Dodatkowy problem stanowi możliwość przenikania do wina specyficznego enzymu wytwarzanego przez B. cinerea tzw. lakazy. Lakaza jest enzymem charakterystycznym przede wszystkim dla grzybów, a w przypadku winorośli odpowiada za proces utleniania się wina, co w konsekwencji prowadzi do zjawiska brunatnienia win czerwonych. Ten bardzo niespecyficzny enzym oksydoreduktacyjny jest wydzielany już na bardzo wczesnym etapie infekcji i nie jest możliwy do usunięcia w procesie klarowania wina. Tak więc przy braku odpowiedniej ochrony nawet niewielkie porażenie może ograniczyć wyprodukowanie wina odpowiedniej jakości. Wiele produktów domowej produkcji jest utlenionych właśnie z powodu braku odpowiedniej ochrony jagód przed szarą pleśnią. W profesjonalnej produkcji wysoki poziom lakkazy nie jest do zaakceptowania i prowadzi do konieczności jej eliminacji w kosztownych procesach technologicznych, głównie z uwagi na małą wrażliwość enzymu na SO2. Wytwarzanie lakazy stanowi dodatkowy argument za koniecznością prowadzenia zabiegów profilaktycznych bądź stosowania fungicydów o wszechstronnym działaniu aktywnych już w początkowych okresach infekcji. Z uwagi na specyficzny sposób działania, charakteryzujący się m.in. możliwością hamowania lakazy, duże uznanie znajduje pyrimethanil należący do grupy anilinopirymidyn.
.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz