Choroba wywoływana przez grzyba Pycnostysanus azalea (Briosia azalea) jest bardzo charakterystyczna i trudna do pomylenia nawet przez mało doswiadczonego obserwatora. Przede wszystkim pąki kwiatowe, ale także liściowe kurczą się i ciemnieją. Z czasem, na ich powierzchni widoczny jest gołym okiem nalot zarodników konidialnych w postaci skupień zarodników wyrastających na długich, ciemnych trzonkach. Są to tzw. koremia. 

Fot.1. Pąki różanecznika porażone przez Pycnostysanus azalea
 
Fot. 2. Widoczne koremia grzyba na zainfekowanych pąkach
 
Fot. 3. Koremia w zbliżeniu
 
Grzybnia tego patogena, wkrótce po wniknięciu przez pąk dostaje się do naczyń i tam sukcesywnie rozwija się prowadząc do ograniczenia w przepływie wody i soli mineralnych. W konsekwencji prowadzi to do zasychania pąków. Jak dotąd jedynym sposobem na ograniczenie rozprzestrzeniania sie choroby jest usuwanie porażonych pąków.
 
Według niektórych badaczy choroba jest rozprzestrzeniana wyłącznie przez jeden gatunek skoczka jakim jest Graphocephalla fennahi. Nie wszyscy się z tym zgadzaja, ale z pewnością jest to najważniejszy wektor tej choroby. Przenoszenie grzyba przez tego owada następuje w momencie składania jaj do wnętrza pąków, co ma miejsce od września do października.
 
 Fot. 4. Graphocephalla fennahi na liściu różanecznika
 
W Parku Szczytnickim we Wrocławiu bardzo silne porażenie roślin różaneczników można było zaobserwować wczesną wiosną. Dochodziło ono do 20% zniszczonych pąków. W tej samej lokalizacji, począwszy do lipca można było również zaobserwować masowe występowanie skoczka różnecznikowego. Skoczek różanecznikowy został opisany w Polsce po raz pierwszy w roku 1996, jednak nadal, z uwagi na jego rzadkie występowanie, każda jego nowa lokalizacja jest traktowana, jako faunistyczna atrakcja. Przybliżone miejsce występowania grzyba oraz skoczka różanecznikowego zamieściłem na zdjęciu poniżej.
 
Fot. 5. Przybliżona lokalizacja występowania Pycnostysanus azalea
i Graphocephalla fennahi we Wrocławiu
 
Odsłon artykułów:
1226620

Oświadczam, że wszędzie tam gdzie nie istnieje stosowna adnotacja wszystkie pozostałe teksty i ilustracje są mojego autorstwa.
Wszelkie powielanie i kopiowanie może odbywać się wyłącznie za moją zgodą.
Janusz Mazurek